Samoopalacz
Zrobiło się ciepło i nareszcie rozpoczął się sezon na noszenie lekkich, odsłaniających ciało ciuszków. Niestety złośliwe słońce nie daje nam okazji do opalania lub po prostu nie mamy na to czasu.
Podobnie z wylegiwaniem się w solarium.. A tu chciałoby się wyglądać pięknie i kusić mężczyzn delikatnym brązem ciała.. W końcu nie od parady wymyślono samoopalacze! Nie bój się go używać!
Balsam, mleczko, krem
Samoopalacz dotychczas charakteryzował się nieprzyjemnym zapachem. Dziś jednak preparaty posiadają perfumowane cząsteczki, które maskują nieprzyjemną wcześniej woń. Dodatkowo samoopalacz nawilża twoją skórę a jego konsystencję możesz dobrać w zależności od własnego upodobania, gdyż substancja występuje w postaci żeli, balsamów, mleczek, kremów czy sprayów.
Skóra muśnięta słońcem
Słońce w kremie możesz używać na kilka sposobów. Pierwszy to wizyta w salonie kosmetycznym. Ostatnio bardzo modne są kabiny natryskowe. Wchodzisz do niej niczym do „stojącego solarium” i specjalny pistolet zamontowany w kabinie pokrywa twoje ciało samoopalaczem niczym farbą. Kosmetyk rozprowadzany jest ze wszystkich stron.
Taki zabieg kosztuje około 100zł. Innym sposobem jest po prostu wmasowanie samoopalacza w twoje ciało przez kosmetyczkę. Wtedy będziesz miała pewność, że nałożony kosmetyk rozprowadzony jest fachowo i profesjonalnie, więc nie musisz obawiać się brzydkich zacieków.
W domowym zaciszu
Znacznie tańszą metodą jest zastosowanie samoopalającego kosmetyku w domu. Po dwóch trzech razach będziesz z równą wprawą rozprowadzała samoopalacz, jak kosmetyczka w salonie. Udzielimy ci tylko kilku cennych rad, abyś bez obaw mogła samodzielnie nakładać preparat.
Przede wszystkim przygotuj odpowiednio swoją skórę! Wydepiluj włoski na nogach, a następnie zrób porządny peeling na całym ciele. Dzięki temu zetrzesz martwy naskórek, który mógłby powodować pojawienie się plamek po nałożeniu samoopalacza, gdyż bardzo łatwo ulega zabarwieniu. Szczególną uwagę zwróć na łokcie i kolana, gdyż w tych miejscach skóra zazwyczaj jest najbardziej sucha a naskórek najgrubszy. NA wygładzonym ciele opalenizna utrzyma się na pewno dłużej.
Stosowanie
Gdy zaczynasz nakładać samoopalacz, najpierw rozprowadź go w dłoniach, a dopiero następnie na skórze.
Nakładaj go delikatnie i staraj się, aby wyglądał naturalnie tak, jakby był efektem słońca. Dlatego rozprowadź kosmetyk tylko na wierzchu stóp czy palców. Najpóźniej co cztery dni rób porządny peeling i nałóż samoopalacz na nowo. Wówczas twoja opalenizna będzie trwalsza. W okolicach łokci, kolan i kostek kosmetyk nakładaj ostrożnie i oszczędnie. Po rozprowadzeniu samoopalacza jak najszybciej umyj dokładnie ręce, aby zapobiec ich zabarwieniu na nieestetyczny żółty kolor. Wyszoruj je porządnie szczoteczką i zwróć większą uwagę na paznokcie.
Odczekaj i ubierz się dopiero po upływie kwadransa. Samoopalacz musi się dobrze wchłonąć, aby na skórze nie powstały nieestetyczne zacieki i smugi. Ponadto przez najbliższe cztery godziny nie bierz prysznica ani kąpieli, gdyż zmyjesz barwnik ze skóry.
Ciesz się nową opalenizną
Jeśli uwzględnisz powyższe rady nie powinnaś mieć problemów z zastosowaniem samoopalacza w domu. Jeśli mimo to nadal masz obawy przed użyciem samoopalającej substancji, zawsze możesz sięgnąć po brązujące balsamy. Nie dają one tak mocnego efektu jak samoopalacz, ale używane regularnie nada choć nie tak intensywny, brązowy odcień twojemu ciału i dodatkowo nawilży skórę.
Pamiętaj, że w tym sezonie najmodniejsza jest naturalna i lekka opalenizna, która wygląda na efekt słońca Zauważ, że przybrązowione nogi wyglądaj smuklej i na dłuższe, co na pewno zwróci uwagę niejednego pana.
