Jak zwalczyć swoje kompleksy ?
Kompleksy to nieodłączny element życia każdej kobiety. Taki stan rzeczy w znacznej mierze kreują otaczające nas media. Zaczynamy dostrzegać wszelkie mankamenty naszej urody jednocześnie nie zauważając jej plusów.
Porównujesz się do modelek z okładek gazet, czy też koleżanki z osiedla. One takie piękne i zgrabne a ty...masz kilka niedoskonałości do ukrycia.
Wychodząc z takiego założenia sprawiasz, że inni zaczynają cię oceniać jak im siebie przedstawiasz. Otóż to, że masz kilka zbędnych kilogramów czy też inne niedoskonałości nie jest równoznaczne z tym, że jesteś gorsza !
1- Uśmiech o poranku
Dzwoni budzik, czas wstać. Małymi krokami zmierzasz do łazienki. Wpatrujesz się w znajdujące w niej lustro i myślisz sobie : ojej jak ja wyglądam. Wyobraź sobie, że każdy tak wygląda. Nie ma na świecie takiej osoby, która wstając rano z łóżka ma idealnie ułożone włosy, nieopuchnięte oczy oraz promienistą twarz. Czas sobie to uświadomić.
Zamiast wpatrywać się w siebie wyliczając swoje poranne niedoskonałości, nałóż delikatny makijaż, spryskaj się chmurą lubionych perfum, ułóż fryzurę i dostrzeż w sobie piękną kobietę. Nie skupiaj uwagi na swoich niedoskonałościach – zwróć ją na pozytywy : ładny uśmiech, duże oczy, pełne usta. Uśmiechnij się do siebie. Zacznij dzień od pozytywnego nastawienia.
2 - Wyeksponuj swoje pozytywne strony
Mały biust, kilka zbędnych kilogramów czy też inne mankamenty nie powinny zdominować twojej samooceny. Zauważ swoje pozytywy : poczucie humoru, optymistyczne nastawienie do świata, które zaraża innych ludzi, zgrabne nogi, zdrowe włosy itp. Pamiętaj, że inni nie widzą tego co widzisz ty. Jeśli w towarzystwie zaczniesz wyliczać swoje niedoskonałości to przyczynisz się do tego, że inni zaczną je dostrzegać. W dodatku zostaniesz okrzyknięta „towarzyską marudą”. Każdy ma jakieś kompleksy, nie ma ideałów.
3 – Nic na siłę
Obserwujesz swoje koleżanki. Jedna ma zgrabną figurę, druga wręcz idealny biust, trzecia śliczne, markowe ciuchy. W czasie przerwy idziesz do łazienki i patrząc w lustro chcesz wprowadzić szybkie zmiany. Dieta, siłownia, praca po godzinach. Schudniesz, wyrzeźbisz sobie sylwetkę i dorobisz- będziesz mogła kupić sobie lepsze ciuchy oraz kosmetyki. Ale po co ? Pamiętaj, że rywalizacją niczym nie zyskasz. Drogie ciuchy też nie są żadną gwarancją, że będziesz lepiej wyglądać. Pamiętaj, że twoje koleżanki nie są idealnie. One również maja kompleksy, o których po prostu nie mówią.
Prawdopodobnie kątem oka spoglądają na ciebie i zazdroszczą ci pięknych włosów, albo ogromnego poczucia humoru, które tak przyciąga ludzi. Kupując ubrania dobieraj je do swojej figury oraz karnacji. Urozmaić całość modnymi koralami czy naszyjnikiem od męża. Brak markowej metki to nie koniec świata.
Poprzez drastyczne diety czy też nadmierny wysiłek doprowadzisz swój organizm do kryzysu. On nie jest przyzwyczajony do takich zmian. A to z kolei odbije się na twoim wyglądzie. Uzyskasz w ten sposób efekt odwrotny do zamierzonego.
4 – Nie bądź marionetką
Ludzie uwielbiają krytykować innych. Łatwiej jest bowiem mówić o czyiś niedoskonałościach niż o swoich. W dodatku dzięki takiemu zachowaniu możemy odwrócić uwagę od swojej osoby. Dlatego też ty nie powinnaś słuchać wszystkich wokół. Biorąc sobie wszystko do siebie. Nie staraj się na siłę uzyskać aprobaty wśród znajomych osób. Postaw na swoją indywidualność. Nigdy nie będzie miała miejsca sytuacja, kiedy wszyscy cię poprą.
Jednemu podoba się mały biust, drugiemu duży, jeszcze inny woli szczupłą kobiety a ktoś tam mającą odrobinę więcej ciałka. Nie musisz podobać się każdemu. Przede wszystkim musisz podobać się sobie. To zagwarantuje ci optymistyczne nastawienie a co za tym idzie podejście z dużym dystansem do wszystkich uszczypliwych uwag płynących z otoczenia.
Pamiętaj, że kluczem do szczęścia nie jest wygląd modelki z okładki , którego i tak nigdy nie osiągniesz , tyko dlatego, że jest on efektem pracy grafika komputerowego. Każdy ma jakieś „usterki” w swoim wyglądzie. Taka jest natura człowieka. Ważne, aby sobie to uświadomić i nie popaść w paranoję, która zatraci nas w ślepym dążeniu do ideału który przecież jest kwestią gustu.


Nie znam kobiety,która nie ma kompleksów,każda z nas pragnie coś zmienic w swoim wyglądzie:)jedne usta,inne piersi:
zgadzam się z autorem tekstu,że liczy przede wszytskim się akceptacja samej siebie,wówczas kompleksy staną sie tak malutkie,ze nawet ich nie bedziemy zauważały:)ponadto każda kobieta jest wyjątkowa,byłoby smutno,jabky wszyscy byli tacy sami,albo co gorsza- idealni:)
Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać