Jak faceci sprawdzają kobiety?

Kategorie:

Facet zaprosił Cię na sobotni wieczór na randkę. Jeśli jest ona waszą pierwszą, bądź pewna, że będzie to czas testowania Ciebie, sprawdzania, dopytywania, choć oczywiście głośno o tym się nie mówi.

Oto kilka męskich sztuczek na sprawdzenie nowej dziewczyny:

Numer jeden- już na początek. Jeśli umówiliście się, że przyjdzie po Ciebie do Twojego mieszkania, możesz spodziewać się, iż pojawi się nieco wcześniej, niż mówił, że przyjdzie.
Dziwnym zbiegiem okoliczności właśnie na pierwszym spotkaniu facetom spieszą się zegarki... nic bardziej mylącego- oczywiście, chce on zobaczyć, jak wyglądasz bez makijażu, cóż to w ogóle za pomysł, a także chce sprawdzić, jak zachowasz się w takiej sytuacji- czy zaprosisz go do środka czy też rzucisz mu przez domofon: będę gotowa za pięć minut i każesz mu na siebie czekać na dole.

Numer dwa- zbieranie informacji. Nawet najmniejszy komplement w stylu: ładna bluzka czy torebka może dać mu powód do dowiedzenia się o Tobie dużo więcej. Bo przecież na pytanie: „powiedz mi coś o sobie” nie przedstawisz siebie w złym świetle, o nie nie... A skoro zauważy, akurat, to zwykła podpucha, torebkę, która jest Twoją ulubioną, Ty z pewnością rozgadasz się o niej, czyli zdradzisz gdzie ją kupiłaś-a tym samym dasz mu informacje czy jesteś osobą uwielbiającą bieganie po pasażach czy czekasz na okazję, by kupić coś z klasą, ale w przystępnej cenie. Nie daj się zatem podebrać i bądź pewna, że mężczyźni na ogół nie zauważają takich przyziemnych rzeczy jak szałowa, w Twoim odczuciu, torebka.

Numer trzy- ach te rachunki... Dla wielu kobiet sytuacja nieswoja, kiedy pojawia się na stole rachunek i kolejny test sprawdzający- co zrobisz, jak się zachowasz. Jeżeli udasz, że nie zauważasz go i nie poczuwasz się do pokrycia chociażby połowy sumy, może być to sygnał dla faceta, że... no cóż, przecież nie będę płacił wiecznie ja. Jeśli jednak zaproponujesz, że skoro to on płaci dzisiaj, Ty zrewanżujesz się kolejnym razem, z pewnością jesteś na wygranej pozycji i takie podejście do sprawy mu się spodoba, nawet jeśli nie zgodzi się na taki układ.

Numer cztery- pomocna czy kopiąca? Rachunek już uregulowany, pora wracać do domu. Jak na faceta z klasą przystało, otwiera ci drzwi samochodu i zmierza w kierunku swoich. Ty siedzisz już wygodnie w aucie i? No właśnie- kolejna kontrola. Otworzysz mu drzwi dobra duszyczko, czy będziesz czekała na to, aż sam sobie je otworzy, Ty wstrętna, myśląca tylko o sobie egoistko? Pomyślałaś, że nawet teraz Twoje zachowanie albo go do Ciebie przekonało, albo odepchnęło na tyle, że gdyby to nie był jego samochód nie wsiadłby do niego?

Numer pięć- hahaha On sypie jak z rękawa śmiesznymi, może tylko dla niego, historyjkami, a Ty nic? Ojjjj, dziewczyno, czy Ty nie wiesz, że nie ma nic gorszego, jak nie podziwianie poczucia humoru mężczyzny? Widać, albo nie znasz się na płci przeciwnej, albo po prostu masz swojego amanta już dość, no bo jak można śmiać się z kawału, który słyszałaś pięć lat temu!!!

Numer sześć- no właśnie... Zawsze, ale to zawsze, może nie na pierwszej randce, ale na jednej z pierwszych z pewnością, rozmowa zejdzie na temat seksu. I oczywiście nie chodzi tu o jakieś propozycje, chociaż....,ale mimo woli tak się to wszystko rozegra, że mężczyzna dotrze do tego, jak zapatrujesz się na to zagadnienie. Tu nie ma reguły, jedni mężczyźni lubią kobiety, dla których zmiana partnerów to nic złego, inni nie pochwalają takiego postępowania. Dlatego, w tej kwestii, albo się zgracie, albo też nie.

Numer siedem-
zadzwoni, nie zadzwoni... Tak to już jest, że zarówno facet, jak i kobieta, choćby nawet nie wiem jak wpadłaby im ta druga osoba w oko, nie da tego po sobie poznać, zatem po pierwszej randce odczeka kilka dni a następnie zadzwoni, jednak nie będzie miał dużo czasu, bo jest w pracy i w zasadzie nie może rozmawiać, żeby umówić się na kolejne spotkanie. Czyli?

  Czyli jest dobrze, bo gdyby tak nie było, przecież nie dzwoniłby. A Ty? A Ty dałaś się zaprosić, bo przecież fajny z niego facet i w Twoich testach, przecież nie tylko mężczyźni go dokonują, wypadł całkiem nieźle.