|
cześć dziewczyny, ze wzgędu na nietypową sytuację, którą zaraz opiszę , chcialabym usłyszęć od was kilka słów, na temat mojej obecnej sytuacji : mam 20 lat, od 3 lat należę do oazy w naszej parafii, spotyakmy się raz w tygodniu, razem jeżdzimy na weekendowe wypady w góry, czy też na wakacje oraz ferie, ostatnio na naszą parafię przyszedł nowy ksiądz, który został naszym opiekunem, on ma 28 lat, jest naprawdę przystojny : brune o ciemnej karnacji i głębokim spojrzeniu, wspólne wyjazdy, wieczory, ogniska, sprawiły, że zakochałam się w nim na maksa, co gorsze ja również nie jestem mu obojetna....na jednym z ognisk poszłam po bluzę do swojego pokojju, on poszedl za mną, przytulił się i zaczął mnie całować...bylo mi tak dobrze, że nie chciałam przestać, mimo, że rozum mówił : nie !! dwa dni później poszliśmy razem na spacer, tam równiez się namiętnie calowaliśmy...po prwrocie do domu zaczęłam go unikać, strasznie mi głupio, dostałam do niego sms-a, że mam nie czuć wyrzutow sumioania, bo to wypłynęło z dwóch stron, ale problem twki w tym, że mi naprawde na nim zalezy i boję się, że w koncu zlamie mi serce, nie wiem co mam robić, może powaznie z nim porozmawiać i zastanaowić się nad naszą sytuacją...w końcu uczucie jest odwzajemnione, arek -bo tak się nazywa, wyznał mi, że nigdy nie doświadczyl takiego uczucia jak zakochanie, a dzięki mnie ta sutuacja się zmeniła, chciałabym z nim być, mając świadomość, że musiałby dla mnei zrzucic habit...
|
No jeżeli to uczucie trwa od 3 lat w jest głeboko zakorzenione. Ale co od 3 lat się spotykacie czy jak...pytanie jest podstawowe czy on jest gotowy na to aby zrezygnowac z kaplanstwa dla ciebie, A przede wszystkim musisz sobie zadac pytanie czy to jest naprawde milosc czy tylko zauroczenie, bo mozesz skryzywdzic nie tylko siebie ale i jego. Powiedzmy, ze on zrzuci hait a Ty poznaszk ogos i go zostawisz i co wtedy....
Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadaćmoim zdaniem rozmowa to podstawa, i postawcie sobie ultimatum, albo ten związek będzie się rozwijał, albo wasza bliska znajomość ulega zakończeniu, ciągnięcie tego w nieskończoność nie ma sensu, ani on ani ty na tym dobrze nie wyjdziecie...musisz koniecznie postawić na szczerą rozmowę - to jedyne rozsądne wyjście
Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadaćtwoja sytuacja jest beznadziejna <przytul> z jednej strony stoi uczucie, z drugiej natomiast rozsądek i niesprzyjająca warunki rozwoju uczucia, rozmowa to podstawa, niech on pwoie ci co do ciebie czuje i jaki jest stosunek do twojej osoby, ustalcie dalszy plan, jeśli stwirdzicie, że to nie ma szans rozwoju, rezygnuj !!!! najlepiej również z oazy, niech twoj kontakt z tym facetem ograniczy się do minimum, to wam pozowoli na rozłąkę i zapomnienienie :) jeśli będziecie chceili walczyc o twoje uczucie...to niestety łatwo nie będzie, ty spotkasz się z ogromnym potępieniem, że kusisz księdza i doprowadzasz do jego porzucenia habitu
Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadaćWydaje mi się ,że on już podjoł decyzję - wybrał kapłaństwo. fakt moze ma chwilę zwatpienia ale ja na Twoim miejscu lokowalam bym uczcucia w wolnym facecie - bo ten ma ju z serce zajęte przez Boga.
Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadaćtemat jest tak pokrecony ,ze nawet mi sie niec che wypowiadac na ten temat. dziewczyno tylu facetów jest dookoła , a Ty sobie musiaalś księdza wybrać .daj spokój, masakra...
Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadaćtylu facetów... ale miłość nie wybiera, ona przychodzi nagle, i nie pyta się nas o zdanie, co sądzimy, kogo chcemy, czy się wogóle na to zgadzamy, gdtyby tak było uniknelibyśmy wszelkcih problemów sercowych ;/ a tak niestety nie da się zrobić, myślę, że w tej sytuacji powinnaś wyjaśnic sobie z twoim księdzem wasze uczucie, które jak widać jest, pocalunki, wieczorne spacery o czymś świadczą...ksiądz też by tyle nie ryzykowal, gdyby owe uczucia nie zawładnęły nim w znacznym stopniu, a jednak się skusił, moim zdaniem musicie odbyć razem szczerą rozmowę - to jedyne dobre rozwiązanie, uciekanie od tego do niczego was nie zaprowadzi, a tylko pogorszy całą sytuację
Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadaćszczerze ci współczuję, naprawdę twoja sytuacja nie jest ciekawa ... jednak jak to juz pisała moja poprzedniczka miłość nie wybiera...jeśli podejmiecie decyzje i zakończeniu to będziesz cierpieć, jeśli zdecydujecie się być razem, to przeciwoko tobei stanie mnóstwo ludzi, oskarżając cię o pozbawienie księdza habitu...jednak dla miłości warto walczyć, ale zanim podejmiecie decyzję musici podjąć odpowiedzialną decyzję
Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadaćJa powiem tylko tyle!
Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadaćDziewczyno jesteś taką szczęściarą, że hej!
Ja jakos kocham księdza od roku i ja nie miałam takiej przyjemności być z nim tak blisko...;( Zazdroszczę Ci...
Pozdrawiam...!
Siema .♥♥♥
Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadaćWiesz moja koleżanka ma ten sam problem tylko ona ma 13 lat a on 30. On na nią nie zwraca uwagi a ona wciąż o nim myśli . Mi też się podoba ale nie aż tak . Ja się w nim nie kocham a ona o nim nie może przestać myśleć . Ładny jest i fajny ale przeciez on nawet nie wie o justyny istenieniu . Co prawda był na kolędzie ale co z tego była jeszcze sytuacja w kościele na roratach zrobił z nami cześć !!♥♥♥ Koleżanki same do niego wyciągały ręce ale on sam ale do nas . ♥♥♥Taka to właśnie historia chciaż wiem że nigdy ta miłość nie przetrwa .Wyjatki się zdażają ale nie w takich sytuacjach . Ja sama będe całe życie o nim myśleć ale cóż . Może za 20 lat dodam na to forum opis że cały czas o9 nim myśle . Tak na pewno będzie . Ja go kocham ale cóż tak bywa nieszczęśliwe miłości się zdażają . ♥♥♥
przeleć mnie ♥♥♥
06.04.20010
♂ + ♀=♥