Molestowanie seksualne w miejscu pracy
| czerwiec 13th, 2008 | |
![]() |
Witam, piszę ponieważ mam rpbolem. Możę ktoś mi cos doradzi. Nie mogę się poradzić znajomych, ponieważ nie chcę aby to się rozniosło, w sieci to każdy jest anonimowy. Mój problem to mój szef. Ktoś powie to zmień pracę, ale ja nie chcę zmienić tej pracy, ponieważ mam męża i małe dziecko, i spłacamy kredyt mieszkaniowy, a wiecie jak jest teraz ciężko z dobrze płatną pracą. Wiem, że jego zachowanie tzn. jego słowa skierowane do mojej osoby o podtekście seksualnym, prowokowanie sytuacji kiedy jesteśmy w jakims pokoju sami, albo niby przypadkowe dotykanie mnie. Dzwoni do mnie kiedy mam wolne i pyta się jak mi mija dzien, mówi , że nie może się doczekac kiedy wrócę z urlopu bo tęskni jak mnie nie widzi. Często niby są jakieś spotkania służbowe w restauracjach i dzwinym trafem czesto kontrachenci nie przychodzą, i jestem skazana tylko na niego. Albo raz była taka sytuacja, ze w pracy załoga świetowała jakiś sukces i mój szef polewał szampana, a ja trzymałam szampanówki. Nie wiem czy przypadkowo czy nie ale rozlał szampana na moje ręce. ja stałam i trzymałam szampanówki, myslałam, że je weźmie odem nie abym mogła się wytrzeć...ale nie...on poprostu przy wszystkich wziął i zlizał mi z ręk itego szampana....mysłałam , ze się pożygam., kiedy jestem dla niego totalnie oschła, popsrostu totalnie służbowa, to zaraz coś wyszukuje, ze zrobiłam coś źle, tak jak by chciał mi udowodnić, że ma nademną władzę i panowanie. Proszę doradźcie mi jak mam z nim postępować aby dał mi spokój, bo naprawdę zalezy mi na tej robocie i się nie zwolnię. Jak mam z nim postępować aby dał mi spokój. Już powiedziałam, mu prosto w oczy , że nie jestem nim zainteresowana i aby dał mi spokój. Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać |
| . |


twoja sytuacja jest co najmniej nie ciekawa, na pewno nie rezygnuj z pracy, skoro jest ona podstawą utrzymania domu, a przy tym jest dobrze płatna, zachowaj dystans w relacjach z szefem, nie bądź dla niego maksymalnie oschła, ale także nie rób słodkich minek i nie przymilaj mu się, traktuj go tak jak normalnego kolegę z pracy, staraj się nie dopuszczać do sytuacji, w których jesteście z biurowym pokoju sam na sam, jeśli już do nie dojdzie, siadaj jak najdalej od niego, przyjrzyj się waszym służbhowym kolacjom kilka dni wcześniej, jeśli masz dobry kontark z sekretarką szefa to spróbuj się do niej dowiedzieć , czy faktycznie jest na dany wieczór zapalnowane jakieś spotaknie, czy to kolejna ściema twojego szefa, nie napisałaś na jakim stanowisku pracujesz, być może twoja osoba nie jest niezastąpiona i na jedno, czy też drugie spootkanie może za ciebie pójść ktoś inny, w końcu masz dziecko, które akurat może tego wieczoru złapac chociażby grype jelitową - taka wymówka pozwoli ci zrezygnowac z wyjścia na kolację....i nie będziesz musiała obawiać się, że twoj szef znowu będzie cię męczył
Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadaćZgadzam sie z AjŁoną. Musisz po prostu dać mu jasno odczuć, że nie jestes zainteresowana. Być służbistką, ale i profesjonalistą i dyplomatką. Musisz nabrać pewności siebie a przede wszystkim być asertywną, a jeżeli nie odpowiada Ci dane jego zachowanie, zawsze możesz mu zwrócić uwagę, że nie życzysz sobie aby ten Cię np. dotykał (łapał) albo wypowiadał w towarzystwie Twojej osoby teksty o podłożu seksualnym.
Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadaćprzede wszytskim nie możesz pokazac po sobie strachu przed jego osobą, jeśli twój szef zobaczy, że się stresujesz albo go obawiasz będzie to wykorzystywał przeciwko tobie a tego bys chyba nie chciała...
Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadaćpamiętaj, że szef to nie Bóg:) nikt nie może komuś narzucać romansu, być może jest jakiś niedowartościowany, a ty jesteś dla niego bardzo atrakcyjna i chce sobie podnieśc sowje EGO!! niekórzy faceci tak mają. Przede wszystkim nie ulegaj presji i się nie poddawaj, piszesz, że praca jest dla ciebie bardzo ważna, dlatego porozmawaij z nim sczerze i mu to wytłumacz, bo jeszcze kiedyś cię zwolni za brak wzajemności. nie rozmumiem tych facetów, zobaczą ładą kobietę i juz sobie cos tam wyobrażają.....totalne głupki!!! i jeszcze jedno, jak będzie koło ciebie, to zachowuj sie naturalnie, jakby się nic nie stało, moze da mu to coś do myślenia.
Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadaćTrochę ogwagi. Pozwij drania do sądu. A jeżeli chodzi o prace to sama piszesz, ze masz wykształcenie i doświadczneie. a na rynku jest deficyt na wykwalifikowanych ludzi, bo wszyscy wyjechali, takze niep owinnas miec problemu ze znaleziem pracy.
Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadaćJa to bym sobie nie pozwolila na takie zachownaie, jakby mnie ktos dotknol to od razu zarobil by w pape, a to ma oznaczac, ze koles jest moim przelozonym to ma prawo mnie molestowac. Nigdy w życiu. Dziewczyno zamiast użalac sie nad sobą, weź sie w garsć i zrób z tym porządek. Po pierwsze nie pozwól sobie na tkaie zachowanie, bezposrednio i prosto w oczy reaguj na jego zachowanie. I nie przejmuj sie tym ,ze powiesz pare słów przy ludziach, on nie ma krępacji aby np. zlizac szampana z twojej reki przy pracownikach, olej go i sie nie przejmuj, badz asertywna i stanowcza, powodzenia.
Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadaćSłuchajcie nie rozumiem nad czym wy tutaj tak debatujecie. Kochana zbierasz swiadków, fo\dowody i oddajesz sprawe do sadu. od tego jest wymiar psrawidliwosci. Koles złamał prawo. dlaczego Ty masz sie zanstanawiac jak osbie z tym poradzic, przeciez toTy jestes ofiara a nie napastnikiem. Niech on sie treaz pomartwi skad wiexmie kase na odszkodowanie dla Ciebie. Niech zoczeniec poniesie konsekwencje swoich czynów.
Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadaćTrzeba z tym zrobić porządek, Jak to tak może byc. MY kobiety musimy trzymać się razem i tępić takich erotomanów zboczeńców. Co Ci faceci sobie myslą, że są bogami i im wszystko wolno. Kochana jak następnym razem Cię dotknie i spyta czy Ci się to podoba, to weź chwyć go jaja możno ściśnij i powiedz bardzo ;) A co my jesteśmy gorsze. musimy potrafić się bronic.
Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadaćz tą sprawą w sądzie to nie taka prosta sprawa, raz,że wiąże się to automatycznie ze zmianą miejsca pracy, dwa, nasz wymiar sprawiedliwości działa długo..i na końciowe efekty trzeba czekać w nieskończoność, pod rugie nie jest łatwo znaleźć świadków, którzy będą zeznawać przeciwko własnemu szefowi....to również wiąże się ze zmianą miejsca pracy w wyniku jej utraty, łatwo się tylko mówi, ale w praktyce okazuje się to zdecydowanie bardziej skąplikowane, niż nam by to mogło się wydawać, myślę, że powinnaś trzymać dystans do swojego szefa ....i to to stanowczo, niech zrozumie, że praca to nie miejsce na przelotny flirt
Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać