Traktat Lizboński
Przez ostatnie lata wiele mówiÅ‚o siÄ™ o tzw. kryzysie instytucjonalnym Unii Europejskiej. WynikaÅ‚ on z tego , że reguÅ‚y zaadaptowane dla „starej” 15-stki przestaÅ‚y siÄ™ sprawdzać w gronie poszerzonym do 27 paÅ„stw.
Nowy traktat staÅ‚ siÄ™ koniecznoÅ›ciÄ…, ponieważ Unia musi mieć do dyspozycji skuteczne i spójne narzÄ™dzia, dostosowane zarówno do wymogów jej funkcjonowania, jak i do ciÄ…gÅ‚ych zmian charakteryzujÄ…cych wspóÅ‚czesny Å›wiat. JednÄ… z fundamentalnych zasad Unii byÅ‚o to, iż we wszystkich kluczowych decyzjach stosowano zasadÄ™ jednomyÅ›lnoÅ›ci, czyli zgody wszystkich krajów bez wzglÄ™du na ich wielkość czy znaczenie gospodarcze.
MaÅ‚y Luksemburg mógÅ‚ być tak samo skuteczny w blokowaniu decyzji jak Wielka Brytania czy Niemcy. Jednakże stosowanie dalej wymogu jednomyÅ›lnoÅ›ci przestaÅ‚o siÄ™ sprawdzać , bowiem uzyskanie zgody 27 partnerów staÅ‚o siÄ™ o wiele trudniejsze i wymagajÄ…ce dużo dÅ‚uższego czasu. StÄ…d tez pomysÅ‚ zastÄ…pienia jednomyÅ›lnoÅ›ci - „podwójnÄ… wiÄ™kszoÅ›ciÄ…”.
W systemach demokratycznych przywykliÅ›my do tego, że wiÄ™kszość ma racjÄ™, zatem i na poziomie Unii możliwość rozciÄ…gniÄ™cia tej zasady na paÅ„stwa czÅ‚onkowskie wydawaÅ‚a siÄ™ być czymÅ› oczywistym. "Podwójna wiÄ™kszość" opiera siÄ™ na zaÅ‚ożeniu , że ponad 55% paÅ„stw czÅ‚onkowskich , reprezentujÄ…cych ponad 65% obywateli Unii bÄ™dzie stanowić tÄ™ wymaganÄ… wiÄ™kszość.
MaÅ‚e paÅ„stwa, które mogÅ‚yby ewentualnie obawiać siÄ™ dominacji „dużych” przyjęły tÄ™ propozycjÄ™ ze zrozumieniem, wiedzÄ…c doskonale, że w dzisiejszym zglobalizowanym Å›wiecie, tylko potÄ™gi gospodarcze mogÄ… dyktować warunki i chronić skutecznie swoje wewnÄ™trzne interesy, a odpowiednikiem takiej siÅ‚y jest Unia jako caÅ‚ość.
Niepewność budziÅ‚y reakcje „dużych” paÅ„stw, a w szczególnoÅ›ci Francji, która w referendum odrzuciÅ‚a poprzedni traktat. Tym razem jednak Francja dokonaÅ‚a ratyfikacji na poziomie Parlamentu. GÅ‚osowanie przeprowadzono bardzo sprawnie, mimo, iż wymagaÅ‚o wprowadzenia zmian w konstytucji Francji!
Po zmianie rządu w Polsce nikt w Europie nie przewidywał , że mogą wystąpić jakiekolwiek trudności, tym bardziej, że poprzedni rząd negocjował warunki, zatem zgodził się na ostateczną wersję traktatu, a obecny rząd go podpisał, czyli też wiedział co robi.
Mimo tak klarownej sytuacji udało się Polsce jednak zaskoczyć pozostałe kraje. Sukces negocjacyjny poszedł w zapomnienie, dyskusja rozgorzała na nowo, ale na szczęście obeszło się bez międzynarodowego skandalu. W chwili, gdy piszę te słowa brakuje jeszcze tylko podpisu Prezydenta pod dokumentem ratyfikacyjnym.
Traktat ma szanse wejść w życie o ile do końca roku ratyfikują go wszystkie państwa członkowskie. W chwilę obecną ( 9/04/2008) traktat przyjęły : Francja, Słowenia, Bułgaria, Rumunia i Węgry.
Traktat LizboÅ„ski zasadniczo różni siÄ™ od poprzedniego Traktatu ustanawiajÄ…cego KonstytucjÄ™ dla Europy.
Przede wszystkim nie istnieje w formie jednolitego tekstu, jest zbiorem poprawek do istniejÄ…cych już traktatów i moim zdaniem w tej formie nie jest zrozumiaÅ‚y dla zwykÅ‚ego obywatela, nie wyobrażam sobie zatem, aby mógÅ‚ być przedmiotem referendum – jak chcieli tego posÅ‚owie PiS.
Wydaje siÄ™ naturalnym, że możemy w tej sprawie wypowiedzieć siÄ™ gÅ‚osem naszych demokratycznie wybranych reprezentantów : posÅ‚ów i senatorów, którzy dysponujÄ… odpowiednim zapleczem merytorycznym niezbÄ™dnym dla zrozumienia konsekwencji dla Polski, jakie niesie nowy traktat.
Upór dla samego faktu podkreÅ›lenia swojego znaczenia , jak to miaÅ‚o miejsce w przypadku negocjacji prowadzonych przez poprzedni rzÄ…d, np. przy mechanizmie blokowania (tzw. Ioaniny) w efekcie znacznie uÅ‚atwiÅ‚ tÄ™ procedurÄ™ przede wszystkim najwiÄ™kszym krajom i teraz sami możemy być szybko i skutecznie zablokowani.
Nie rozumiałam też polskiego strachu przed Kartą Praw Podstawowych, tym bardziej, że budzący największe opory zapis o niedyskryminacji istnieje już w polskiej konstytucji, a kwestie np. małżeństw homoseksualnych reguluje dalej prawo krajowe.
Karta Praw Podstawowych zawiera natomiast zapisy zwiÄ…zane np. z warunkami pracy, zakazem pracy dzieci, zakazem klonowania czy wykorzystywania ludzkiego ciaÅ‚a, podnoszÄ…c kwestie, nie zawsze jasno ujÄ™te w prawie polskim, dlatego uważam, że Karta jest dla Polaków czymÅ›, co nie tylko jest niezbÄ™dne, ale na co zasÅ‚ugujemy. Nie powinniÅ›my być gorsi niż obywatele pozostaÅ‚ych krajów Unii, jedynie ze wzglÄ™du na fobie poprzedniego rzÄ…du, których jak siÄ™ okazuje przestraszyli siÄ™ także i obecnie rzÄ…dzÄ…cy.
Na scenie europejskiej Polska ma obecnie opinię trudnego partnera, co wcale nas nie wzmocniło, tylko osamotniło. Na własne życzenie w europejskiej rodzinie sami wysłaliśmy się do kąta.
Lidia Geringer de Oedenberg

